Trudne czasy, więc decyzja zakupu czy sprzedaży mieszkania jest trudna. Skąd czerpać informację, na jakiej podstawie podejmowac decyzję. Gdzie lokować wolne środki w czasach kryzysu kiedy nawet bank nie jest gwarantem naszych oszczędności. Co jak co ale inwestowanie w nieruchomości zawsze się w dłuższej perspektywie opłaci. Przecież obszar gruntu potrzebny pod ich wybudowanie stale się kurczy. Obserwujemy tendencję spadkową cen choć różnie sią kształującą bo przecież różne są nieruchomości, bardzo wiele czynników kształtuje ich cenę.
Więc kupować czy czekać. To trochę podobnie jak z giełdą najlepiej kupować na dnie bessy. Tylko gdzie jest to dno. Naszym zdaniem tego typu tendencja spadkowa upoważnia już do zakupu każdego rodaju nieruchoości a szczególnie działek. Oczywiście każdy chciałby to zrobić kiedy ceny osiągną najniższy pułap ale to udaje się tylko nielicznym i najczęściej przypadkowym kupcom, którzy prawdopodobnie nawet nie będą sobie z tego zdawać sprawy. Lepiej zrobić to na 'linii' spadkowej bo kiedy tendencja się odwróci, odejdzie komfort dużego wyboru i negocjacji ceny, dojdzie stres - czy zdążę.